Nowy dzień to nowy wpis by frazy usługi statystyczne i pomoc w analizie danych poszły w górę.

Od pewnego czasu zmagamy się z barierą jaką jest pozycja w wyszukiwarce pod względem fraz analiza statystyczna, pomoc i usługi w analizie danych do prac naukowych (i firm też). Spędza to trochę nam sen z powiek z tego względu, że konkurencja statystyczna jest bardzo mocna niemniej jednak inwestycje w firmy marketingowe powoli się zwracają. Niemniej nie ma to jak zrobić robotę po swojemu. Wiadomo, własna praca nad marketingiem jestem o wiele bardziej owocna w rezultaty niż poleganie tylko na usługach i wykonaniu prac przez innych. Nie wiem już zupełnie co pisać w kwestii analiz statystycznych i usług z tego względu, że powoli moja twórczość się wyczerpuje w tej kwestii. Nawet doprowadziło to do tego, że zacząłem pisać bajkę o statystyku, który miał w koszyczku pomoc statystyczną dla swojej schorowanej babci. Czego to człowiek nie zrobi by cokolwiek napisać w  temacie analizy danych i promowania usług statystycznych w ten przekomiczny sposób. Jako, że nie można się poddawać i „iść za ciosem, za głosem serca co w praktyce się potwierdza w stu procentach” to trzeba snów coś w tej kwestii napisać. Tylko co? Spytał nikt nigdy? Co tu napisać, żeby nie oszaleć (przecież chroniczne pisanie głupot pod wyszukiwarkę może prowadzić do poważnych deficytów poznawczych i konsekwencji zdrowotnych) i nie wałkować tych samych tematów o wnioskowaniu statystycznym oraz o bajkach o statystykach i lekarzu potrzebującym statystyk medycznych? Jakieś pomysły anyone? I’m serious 🙂 Co napisać by sprawić żeby pozycje poszły w górę i rozjechały konkurencyjne strony walcem? Ile tematów o  analizie danych i usługach statystycznych poruszyć by w końcu te popie…. roboty skumały się, że nasza strona jest właśnie tą najcenniejszą stroną w internecie o statystyce i pomocy w analizach dla naukowców (głównie studentów i doktorantów oraz oczywiście biznesu (firm i instytucji)). W tym celu potraktuje ten wpis o statystyce jako chwila zadumy nad problemem dotyczącym wpisów statystycznych oraz kolejnych tekstów mających cel podniesienia w rankingu.  W tym momencie gotuje mi się zupa pomidorowa i powiem szczerze, że fakt ten nie stymuluje mojego myślenia o statystyce, niemniej żeby dopiąć przynajmniej do wpisu przekraczającego pięćset słów jeszcze pozostało ich około stupiędziesięciu, trzeba coś jeszcze dopisać. Napisane słowo, po słowie przybliża mnie do tego celu. Może w trakcie kiedy gotuje się ta pyszna zupka napisze ktoś maila związanego z zapytaniem o pomoc statystyczną? Może ktoś poprosi o pomoc w skomplikowanej analizie statystycznej mającej na celu zweryfikowanie jakiegoś ważkiego celu badawczego? Coraz częściej klienci piszą zapytania do Metodologa w celu statystycznej weryfikacji już nie prostych hipotez, ale całych skomplikowanych teorii mających na celu opisanie za pomocą liczb, całej struktury wpływu różnych zmiennych oraz ich wzajemnych powiązań. Stosuje się to po to by odtworzyć cały łańcuch przyczynowo skutkowy zmiennych mających istotnie statystyczny wpływ na badane zjawisko.

mewa-metodolog-zima-2016

Wykorzystuje się do tego nic innego jak statystyczną analizę równań strukturalnych. Analiza ta ma swoją bardzo długą historię, niemniej na dzień dzisiejszy nie ma żadnej innej i bardziej zaawansowanej analizy statystycznej, która mogłaby być estymować tak skomplikowane relacje jak modele teoretyczne zachowań zdrowotnych które proponuje np. Ralf Shwarzer w swoim podejściu HAPA (Health Action Proces Approach). O i nagle jak się podejmie wątek jest już ponad 500 słów 🙂 Hip Hip! Hurra! Możemy kończyć powoli ten wpis o statystyce i zająć się konsumpcją, ale zanim to zrobię sprzedam Wam pewne info spod kapsla. Jak robić znakomitą pomidorówkę podczas pisania o usługach statystycznych (hehe). Musicie zrobić doskonały rosół. W celu zrobienia dobrego rosołu musicie kupić dobre produkty. Ja kupuje (oczywiście receptura jest ustalona na podstawie lat badań i testów statystycznych) dwa udka z kurczaka, marchewki, cebulę, pora (zioła mam z włoch z siostry ogródka), czosnek, pietruszkę. Wszystko wrzucam do gara i gotuje na wolnym ogniu około 2-3 godzin (niemniej kurczaka wyciągam trochę wcześniej bo nie chcemy mieć galarety zamiast zupy). Jeśli chodzi o proporcję to myślę, że te wszystkie składniki można dodawać wedle uznania. Każdy lubi swój smak. Ja lubię słodki (od marchewek) i ostry (od czosnku i cebuli). Wiadomo, że pod koniec trzeba dodać koncentratu żeby wyszła pomidorowa. Pomoc statystyczna jest pod tym względem niezbędna. Trzeba dokładnie oszacować czas w którym się dodaje koncentratu, żeby nie mieć grudek. BTW kupujcie dobre produkty, to od nich zależy końcowy smak. Jak kupicie w biedrze lub w lidlu to będzie słaby smak (umówmy się jakość w tych sklepach jest niska lub drugorzędna).

Niech moc, usługi statystyczne i analizy wraz z pomocą przy pomidorowej będą z Wami!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s